JEDEN CEL, DWA ŚWIATY

Niesmak, o którym tu opowiadam ma też to do siebie, że kumuluje się i okresowo wzbiera falami gniewu, czasem wy­rażanego w formie, ostrego nawet, sprzeciwu. Wydaje się, że od czasu do czasu, nie wiadomo do końca, jakimi sprowokowani okolicznościa­mi, decydujemy się na bycie niekulturalnymi i bezceremonialnie wy­pluwamy paskudztwa, a przy okazji opluwamy to, co wokół, nie do końca świadomi konsekwencji własnych działań „w afekcie”, często bezwzględnie niszczymy coś, co wcale na to nie zasłużyło…Dlatego chyba postanowiłam to jednak napisać, otwierając przez to jakąś szerszą społeczną dyskusję. Zdecydowałam się „zauważyć” prak­tykę, funkcjonującą w naszej rzeczywistości w sposób hegemoniczny i skutecznie dzielącą dwie grupy społeczne, o których – bez cienia prze­wrotności, można też powiedzieć, że są skoncentrowane na tych sa­mych celach i przez to w pewien sposób nierozerwalne, spójne (na siebie skazane?).

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów o tematyce stricte związanej z rozrywką i spędzaniem wolnego czasu. Zapraszam do czytania!
© Wszelkie prawa zastrzeżone