MORALNA EDUKACJA DZIECI

Artykułując prawo rodziców do „edukacji moral­nej (oddziaływań wychowawczych) swoich dzieci” badani ograniczają rodzicielskie wpływy i niejako rezerwują dla nauczycieli sprawy zwią­zane z nauczaniem. W amerykańskim ujęciu obok tego, wyróżnione jest też prawo rodziców do „współdecydowania o programach naucza­nia oraz ich realizacji przez nauczyciela”, jest i „współdecydowanie o lo­sach ucznia, pozostawieniu go w tej samej klasie, przeskoczeniu klasy, itp.” Mowa tu więc o wpływach na sprawy wykraczające poza obszar edukacji moralnej i regulacji zachowań społecznych uczniów. Można w związku z tym powiedzieć, że z amerykańskich podejść wyłania się złagodzona postać nauczycielskiego profesjonalizmu i łączącej się z nim potencjalnie dyskursywnej praktyki, o której wspomniałam wyżej.Znacząco łagodzi tę postać wiele stwierdzeń, kreślących rolę zupełnie odmienną od powyższej. Głównie na podstawie określeń praw rodziców oraz lokalnej wspólnoty można ustalić tę rolę jako zbliżoną do nauczy­ciela – sprzymierzeńca, pracującego w przymierzu z sobą, uczniem i jego społecznym otoczeniem. Zgodnie z koncepcją Ch. Sleeter, powinna to być osoba, traktująca edukację jak ruch społeczny i ujmująca swoje dzia­łania w kategoriach polityczności.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów o tematyce stricte związanej z rozrywką i spędzaniem wolnego czasu. Zapraszam do czytania!
© Wszelkie prawa zastrzeżone