ODMIENIĆ SYTUACJĘ

Najprościej byłoby pewnie poodwracać po­rządki, uelastycznić sztywne struktury i role, powiedzieć „nie” tam, gdzie odpowiedzią dotąd było „tak” i poczekać na wynik… Tata Kuby mówił, że rodzice są jak ci robotnicy w Anglii, którzy roz­walali maszyny, zabierające im pracę. Ciągle nie rozumieją, że muszą działać inaczej. Tak jak pisałam na początku, co jakiś czas wypluwają paskudztwa i – co dobre z wielu względów, nie zważając na kulturo­wo ukształtowane społeczne relacje, głośno artykułują swój sprzeciw. Wzbiera w nich jednak ogromny gniew i w nim niszczą wszystko, rów­nież to, o co powinni troszczyć się i bezwzględnie ocalać. Konsolidują się zwykle i walą na oślep, kiedy coś w szkole bezpośrednio dotyka ich dzieci. Znane z telewizyjnych relacji, spektakularne akcje obrony szko­ły albo zwalniania względnie zatrzymywania nauczyciela czy dyrekto­ra są tego dość głośnymi dowodami. Nie obserwują i nie starają się zmieniać zdarzeń oraz struktur, które do uformowania się tych dotkli­wych następstw doprowadziły. Za mało są polityczni w swoich działa­niach.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów o tematyce stricte związanej z rozrywką i spędzaniem wolnego czasu. Zapraszam do czytania!
© Wszelkie prawa zastrzeżone