ROZMOWA Z RODZICAMI

Nauczyciel milczy jak grób, zmienia temat, odsyła rodzica do szkolne­go pedagoga albo poradni pedagogiczno-psychologicznej, najczęściej jednak oburza się i z pełnym oddaniem… broni swojej autonomii. Tak bowiem przekłada sobie zainteresowanie rodzica sprawami edukacji dziecka, zagadnieniami, które on, nauczyciel rozumie jako sensu stric- to dydaktyczne (też: metodyczne), czyli prawnie jemu podlegające i chronione jako takie, praktycznie nie podlegające jakiejkolwiek inge­rencji z zewnątrz, stanowiące dla niego obszar własnej, niepodzielnej kompetencji, profesjonalnego przygotowania, które poświadcza jego znakomity, magisterski dyplom. Ileż to razy słyszałam: Lekarzowi jakoś nikt nie mówi, gdzie i co ma aplikować, za to nauczyciela stale ktoś poucza. Rodzice to najchętniej pokazywaliby mu palcem, które ćwi­czenia powinien brać z podręcznika. Nauczyciele rozmawiają zatem z rodzicami, nawet – być może – często i chętnie, ale zupełnie nie o    tym, co tych drugich naprawdę interesuje.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów o tematyce stricte związanej z rozrywką i spędzaniem wolnego czasu. Zapraszam do czytania!
© Wszelkie prawa zastrzeżone