SKĄD TEN NIESMAK?

Mama Dominiki nieraz mówiła, że w szkole generalnie wszystko gra, naprawdę do niczego nie można się przyczepić. Każdy wie, co ma ro­bić, zna swoje miejsce i rolę. Tylko dlaczego, dodawała, nikt nie jest z te­go zadowolony?! Dzieciaki, jak mówiła, cieszą się tak naprawdę tylko wtedy, jak dopieką nauczycielom, nauczyciele, jak się na nich odegra­ją albo dadzą popalić ich rodzicom, a rodzice, ach, ci nie posiadają się z radości, jak „delikatnie” wytkną i jednym, i drugim, że trwonią w szkole czas i ich ciężko zarobione pieniądze. Coś w tym musi być, bo przez bardzo wielu moich rozmówców pod­kreślana była atmosfera, panująca w szkole. Charakterystyczna dla niej formuła „na niby” dotyczy właściwie wszystkiego, oprócz może tych drobnych codziennych przykrości, którymi raczą się samozwańczy dyżurni od złośliwości, pełniący swoje obowiązki ku uciesze gawiedzi.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów o tematyce stricte związanej z rozrywką i spędzaniem wolnego czasu. Zapraszam do czytania!
© Wszelkie prawa zastrzeżone