SPÓR O ODBIORCĘ

W roku 1935 pisał Janusz Korczak o literaturze dla dzieci i młodzieży: „Pierwsze źródło nieporozumień: mówi się, jak być powinno, nie dostrzega się tego, jak jest. Drugie źródło nieporo­zumień: mówi się, co się daje dzieciom, czy dawać należy; a ubo­go, kuso o tym, co dziecko bierze, trawi i czym wzrasta, co spluwa, odrzuca, wydala. Trzecie źródło nieporozumień: niby się wie, że są różne, bardzo różne dzieci, ale wnioski i wskazania praktyczne: i nie bardzo umie się — i nie bardzo chce się wreszcie nie bardzo można” *. Od tego czasu minęło pół wieku, a myśl Korczaka wydaje się wciąż aktualna: w obrębie literatury dla dzieci i młodzieży do­chodzi często do sytuacji, w której nadawca literatury „mija się” z jej odbiorcą. Obecność łańcucha pośredników (nadawców w szerokim znaczeniu) może nawet doprowadzić do wypaczenia głównej myśli tekstu, szczególnie w stronę utylitaryzmu.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów o tematyce stricte związanej z rozrywką i spędzaniem wolnego czasu. Zapraszam do czytania!
© Wszelkie prawa zastrzeżone