W RAMACH ANALIZY

W ramach analizy sfer niedopuszczalnego wpływu rodziców na spra­wy szkoły znajduje to interesującą reprezentację i potwierdzenie. Otóż amerykańscy przyszli nauczyciele, nie jak polscy, eksponują w tym na­uczyciela i jego autonomię, lecz – po pierwsze podmiotowość rodzica (60% widzi ich w każdej sferze szkolnego życia), po drugie – dziecko z jego prawem do prywatności, swobody i wolności – również od in­gerencji rodziców (por.: tabela 5). W tym znowu, jak w przypadku ana­lizy praw i obowiązków, jawią się jako nauczyciele-sprzymierzeńcy, przemawiający w imieniu dzieci i rodziców; broniący ich, nie własnej autonomii.Przy czym, jak przystało na sprzymierzeńców, traktują ich jak swo­ich podopiecznych. Nie byłoby w tym, jak sądzę, żadnych zagrożeń, gdyby nie przekonanie ukształtowane w toku uniwersyteckiego kształ­cenia, o własnej profesjonalizacji w zakresie partnerstwa. Konsekwencją podejścia, łączącego w sobie występowanie w imie­niu podopiecznych oraz działanie z pozycji „fachowca od partnerstwa”, niemal nieuniknienie staje się stosowanie praktyk repartycji, wkompo­nowanych w ramy ujawniającego się w tym dyskursu partnerstwa.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów o tematyce stricte związanej z rozrywką i spędzaniem wolnego czasu. Zapraszam do czytania!
© Wszelkie prawa zastrzeżone