WCZESNY START

Można wnioskować, że studenci ostatniego roku są bardzo przejęci swoim rychłym startem w roli nauczyciela i przepojeni ideałami edu­kacyjnej misji, jaką wkrótce przyjdzie im spełniać. Z wypowiedzi, za­równo metaforycznych, jak tych, które ujmują prawa i obowiązki rodziców, nauczycieli i członków lokalnej społeczności, bije etos na- uczycielsiej pracy, pokoleniowego posłannictwa (nauczycielski obowią­zek zaszczepiania pragnienia wiedzy (US); czy prawo utrzymywania porządku w zgodzie z regułami panującymi w społeczeństwie (US, PL), itp.). Dopatrywać się tu można dyskursywnej praktyki, w której uczelnia, kształcąc w ten sposób nauczycieli, wykracza poza swój obszar i w szer­szej skali kreuje społeczny porządek. Nauczyciel, w wyniku kształcenia przekonany o misyjnym charakterze pracy edukacyjnej, w swoich re­lacjach sytuował się będzie zawsze ponad (dominacja) lub poniżej (podporządkowanie) uwikłanych w nie podmiotów. Nie ma to nic wspólnego z partnerstwem, a bliskie jest funkcjonowaniu dyscyplin, opisywanych przez M. Foucaulta. Podobne konkluzje przedstawiałam w części I, opisując edukację wielokulturową według Ch. Sleeter. Na­uczyciel, któremu wpojono ów zbawczo-misyjny charakter jego oddzia­ływań, traktuje edukację jak terapię i oddziela zdrowe od chorego, usuwa, co zbędne itd., nieustannie orzekając i panując, niezależnie od postaw i strategii osiąganiu tego służących.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów o tematyce stricte związanej z rozrywką i spędzaniem wolnego czasu. Zapraszam do czytania!
© Wszelkie prawa zastrzeżone